SDM "Confiteor"
Komentarze (18)
>
> wstyd się przyznać, ale dopiero teraz pierwszy raz usłyszałem ta piosenkę.<BR><BR><BR><BR>Pięknie..
Nie przejmuj się, ja też. Ale ona jest cudownie piękna, niepowtarzalna, nie mogę przestać jej słuchać. Kocham SDM!!
>
> Ludzie!!! Czym wy się zachwycacie!!!<br><br>
Tekst, jego głębia jest oczywiście nie do zakwestionowania, bo napisał to Stachura, ale wykonanie SDM to całkowita porażka - takie ble, ble, bez zaangażowania.<br><br>
Jedyne (właściwe) i porażające do szpiku kości to wykonanie Anny Chodakowskiej z przedstawienia z lat chyba 80-tych. Jutro postaram się to wrzucić. Posłuchajcie (najlepiej całego Missa Pagana), porównajcie i przestańcie zachwycać się SDM.
Przesłuchalim, porównalim... i wniosek następujący: takie sobie. Zresztą "jedyne właściwe" rzeczy i sprawy już w tym kraju były.
>
>
> To zagraj to lepiej od nich!<br>
Nie umiem i nie mam zamiaru. Lepiej już zaśpiewała to Anna Chodakowska. Poszukaj na wrzucie pod hasłem "Confiteor", posłuchaj i porównaj.<br><br>
>jesli ludzie to kochaja o beda kochać!<br>
A niektórzy kochają "Mocny Full" ;-) z jakichś badziewiaków, czy innych kiepskich. Są gusta i guściki.
jesli ludzie to kochaja o beda kochać!
i to jest ich sprawa!
nie zniechęcaj bo i tak ci się to nie uda!
Tekst, jego głębia jest oczywiście nie do zakwestionowania, bo napisał to Stachura, ale wykonanie SDM to całkowita porażka - takie ble, ble, bez zaangażowania.
Jedyne (właściwe) i porażające do szpiku kości to wykonanie Anny Chodakowskiej z przedstawienia z lat chyba 80-tych. Jutro postaram się to wrzucić. Posłuchajcie (najlepiej całego Missa Pagana), porównajcie i przestańcie zachwycać się SDM.
>
> wstyd się przyznać, ale dopiero teraz pierwszy raz usłyszałem ta piosenkę.<BR><BR>
<BR><BR>
Pięknie..
Pięknie..
Nadzy na ulicach świata
Głodni na ulicach świata
Moja wina
Zgroza i nie widać końca zgrozy
Zbrodnia i nie widać końca zbrodni
Wojna i nie widać końca wojny
Moja wina
Moja wina
Moja wina
Moja bardzo wielka wina!
Moja wina
Moja wina
Moja bardzo wielka wina!
Zagubieni w dżungli miasta
Obojętność objęć straszna
Bez miłości bez czułości
Bez sumienia i bez drżenia
Bez pardonu wśród betonu
Na kamieniu rośnie kamień
Manna manna narkomanna
Dokąd idziesz po omacku
I nie słychać końca płaczu
Jedni cicho upadają
Drudzy ręce umywają
Coraz więcej wkoło ludzi
O człowieka coraz trudniej
- moja bardzo wielka wina!
Moja wina
Moja wina
Moja bardzo wielka wina!
Moja wina
Moja wina
Moja bardzo wielka wina!
Moja wina
Moja wina
Moja bardzo wielka wina!
Moja wina
Moja wina
Moja bardzo wielka wina!
....Moja wina......